piątek, 8 listopada 2013

Prolog

***
Tocopilla- miasto w Chile.

Tutaj wszystko biegnie swoim tempem, dorośli śpieszą się nie wiadomo gdzie, dzieci beztrosko skaczą i cieszą się chwilą.
Jednak w tym zwyczajnym miasteczku żyje dwójka niezwykłych przyjaciół.
Co w nich takiego niezwykłego?
Są inni, wyróżniają się spośród dzieci w ich wieku.
On, mały chłopiec o wielkich marzeniach, ona mała urocza dziewczynka zakochana w nim po uszy.
Uwielbiali spędzać ze sobą czas, grali w piłkę, chodzili po drzewach, puszczali łódki nad strumykiem.
Dopełniali się nawzajem.
Jednak coś przeszkodziło ich przyjaźni, Alexis chciał zostać piłkarzem i by móc to realizować musiał wyjechać.
Gabriela, gdy się o tym dowiedziała, płakała całe dnie i noce.

***

Wreszcie nastąpił ten dzień, niczym nie różnił się od innych, piękna słoneczna pogoda, ludzie znowu się śpieszą.
Jednak dla Alexisa i Gabrieli to był najgorszy dzień w życiu, musieli się rozstać.
- Alex obiecaj mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz i kiedyś się spotkamy- powiedziała już ze łzami w oczach.
- Obiecuje, zawsze będę Cię kochał- po raz ostatni przytulił ją i wszedł do taksówki.

Pomachała mu i ze łzami w oczach weszła do domu.


***
No i mamy prolog mam nadzieje, że was zaciekawiłam, jeśli macie jakieś uwagi to piszcie, a jeśli chcecie być informowani wpiszcie się do zakładki spam dzięki :*